Kotwy wspomogą tradycyjną obudowę

utworzono: 4 grudnia 2017 12:39 Źródło: Agencja Gospodarcza Energia Press

Prof. Stanisław Prusek, dyrektor naczelny Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach.

Pobierz:
tekst
zdjęcie
film

Jastrzębska Spółka Węglowa stosująca do tej pory wyłącznie podporowy system obudowy wyrobisk zamierza wprowadzić w swoich kopalniach także tańszy system kotwiowy, co ma wpłynąć na poprawę efektywności wydobycia.

Wdrożenie samodzielnej obudowy kotwiowej w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej jest możliwe – uważa prof. Stanisław Prusek, dyrektor naczelny Głównego Instytutu Górnictwa.

Katowicki GIG w ostatnich miesiącach 2017 r. wykonywał w JSW badania parametrów górotworu w warunkach dołowych pod kątem jego oceny, ponieważ zastosowanie obudowy kotwiowej, jako samodzielnej możliwe jest pod pewnymi warunkami. Prof. Prusek wyjaśnia, że skały powinny posiadać określone parametry, a badania GIG-u potwierdziły, że wymogi te w kopalniach JSW są spełnione.

- Ściśle współpracujemy z pracownikami kopalń Jastrzębskiej Spółki Węglowej przygotowując rejony, w których przewidziana jest pierwsza aplikacja samodzielnej obudowy kotwiowej. Prawdopodobnie pierwszą kopalnią, w której zastosowany zostanie nowy system będzie ornontowicki Budryk. W pozostałych kopalniach JSW również wytypowane są wyrobiska, gdzie zastosowanie kotwi, jako obudowy samodzielnej, byłoby możliwe – wyjaśnia prof. Prusek.

Jak przypomina dyrektor naczelny GIG, stosowanie kotwi w Polsce to nie jest sprawa nowa. Próby wprowadzenia samodzielnej obudowy kotwiowej miały miejsce w latach 90. i na początku lat dwutysięcznych, ale z różnych powodów zostały przerwane. Obecnie wszystkie kopalnie w Polsce stosują kotwy jako obudowę wspomagającą tradycyjną obudowę podporową. Używane są zarówno kotwy stalowe tradycyjne, o długościach 2,2-2,7 m, jak i strunowe, których długość waha się od 5 do 10 m.

- Kopalnie polskie i polscy górnicy mają doświadczenie w zabudowie i stosowaniu obudowy kotwiowej, ale mimo tego stosowanie obudowy samodzielnej jest dużym wyzwaniem – twierdzi prof. Prusek.

Jego zdaniem wymaga to zdyscyplinowania i przestrzegania reżimu podczas wykonywania tej obudowy. Kolejną, bardzo istotną sprawą jest monitorowanie jej funkcjonowania, by zapewnić pełne bezpieczeństwo pracującej pod ziemią załogi.

Kolejną spółką węglową, która rozważa wprowadzenie w swoich kopalniach samodzielnej obudowy kotwiowej, jest Polska Grupa Górnicza. Próby wykorzystania tego rozwiązania odbędą się w pierwszym kwartale 2018 r. w kopalni Marcel.

Video | 720p

Prezentowany materiał jest w rozdzielczości HD, aby go odtworzyć w przeglądarce jest potrzebne bardzo szybkie łącze oraz szybki procesor. W innym przypadku możesz pobrać ten plik.