Wydobywcze spółki z własną energią

utworzono: 30 maja 2019 12:10 Źródło: Agencja Gospodarcza Energia Press

Około 60 procent przechwyconego metanu w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej zostaje zamienione w energię w silnikach gazowych. Na zdjęciu – fragment instalacji w kopalni Budryk

Inwestycje we własne jednostki wytwarzania energii, również te oparte na źródłach odnawialnych, to odpowiedź spółek wydobywczych na rosnące ceny prądu i groźbę blackoutu. Najbliżej uniezależnienia się od zewnętrznych dostawców energii jest Jastrzębska Spółka Węglowa.

Rosnące ceny energii elektrycznej to ogólnoświatowy trend. Analitycy nie mają wątpliwości, że w kolejnych dekadach wraz z lawinowym wzrostem zapotrzebowania na energię elektryczną będzie rosła również cena prądu. W Polsce, gdzie znakomita część miksu energetycznego jest oparta na energetyce węglowej, dodatkowym bodźcem powodującym wzrost cen prądu stała się w ostatnim czasie nałożona na koncerny energetyczne opłata za emisję dwutlenku węgla. Kolejnym problemem związanym z rosnącym popytem na energię elektryczną jest groźba przerw w dostawach, które mogą paraliżować życie ludzi i produkcję przemysłową.

Przemysł energochłonny
Odpowiedzią na te wyzwania ma być tzw. energetyka rozproszona, czyli produkcja prądu oparta na małych jednostkach wytwarzania należących do samorządów, firm, a nawet indywidualnych odbiorców, którzy staną się prosumentami. Energia wyprodukowana w ten sposób jest kierowana do sieci energetycznej i pomniejsza rachunek za prąd. W ten nurt wpisują się również działania spółek wydobywczych, tym bardziej, że należą one do grupy określanej jako przemysł energochłonny.

Jak podał Daniel Ozon, prezes zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej, roczne zużycie energii przez zakłady należące do czołowego europejskiego producenta węgla koksowego kształtuje się na poziomie ok. 1 TWh. Podczas gdy w 2018 r. w całej spółce rachunki za prąd wyniosły ponad 300 mln zł, to w tym roku, w związku ze wzrostem cen, szacuje się, że będzie to już 400 mln zł.

- W 2019 r. zakładamy, że będzie to wzrost o 100 mln zł. Dlatego systematycznie z każdym kolejnym rokiem rozwijamy swoje źródła, a w ciągu najbliższych 3-4 lat chcemy uniezależnić się od zakupu energii elektrycznej od dostawców zewnętrznych – zaznaczył Ozon.

Jednym z głównych źródeł energii w JSW jest kopalniany metan, który napędza silniki gazowe produkujące prąd. Zwiększenie zagospodarowania tego niebezpiecznego, ale również i cennego gazu, to jedno z kluczowych działań, które znalazło się w strategii spółki. Jak podkreślają przedstawiciele JSW, ujęcie metanu z systemu odmetanowania kopalń i powietrza wentylacyjnego nie tylko zmniejsza niebezpieczeństwo wystąpienia zagrożeń metanowych w kopalniach, ale również poprawia efektywność energetyczną oraz wpływa na zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych do środowiska. W kopalniach należących do spółki w 2017 r. zostało ujętych ponad 160 mln m sześc. metanu, a z tego zagospodarowane zostało ok. 92 mln m sześc. To oznacza, że ok. 60 proc. przechwyconego gazu zostaje zamienione w energię, a w kolejnych latach ten współczynnik ma się zwiększać, aby w 2030 r. osiągnąć 84 proc. Jak przekłada się to na wytworzoną energię elektryczną? W 2017 r. silniki gazowe wyprodukowały ok. 90 tys. MWh w 2017 r. Inwestycje w budowę kolejnych silników gazowych mają pozwolić na ponad pięciokrotne zwiększenie produkcji energii elektrycznej z metanu do ok. 490 tys. MWh począwszy od 2022 r.

Stale inwestują
Jak będzie wyglądał rozwój źródeł energii w JSW? - W tym roku w kopalni Budryk zrealizujemy inwestycję w jeden silnik o mocy 2 MW. W następnym roku na Budryku będzie znowu kilka inwestycji w jednostki 2 MW oraz dwie jednostki 4 MW, a w 2021 r. w planach mamy również dwie jednostki 4 MW. Podobnie jest w kopalni Knurów-Szczygłowice - w roku 2020 zamierzamy tam uruchomić dwie jednostki 2 MW i trzy 4 MW od roku 2021. Do tego dokładamy również inwestycję w Elektrociepłownię Radlin, która zostanie oddana w połowie 2021 r. Po uruchomieniu blok opalany gazem koksowniczym będzie generował 30 MW mocy elektrycznej oraz 37 MW mocy cieplnej – dodał Ozon.

W coraz większym stopniu metan zagospodarowuje również Polska Grupa Górnicza. Największa spółka węglowa zamierza zainwestować również w zieloną energię. PGG ma w planach budowę farm fotowoltaicznych nie tylko na hałdach, ale również na budynkach. Pierwszą lokalizacją ma być katowicka centrala spółki. - Z analiz wynika, że łączny potencjał instalacji może wynieść 95 MWp. Wartość całego przedsięwzięcia to 300 mln zł. Projekt będziemy realizować etapami. W pierwszej kolejności planujemy montaż paneli na budynku naszej centrali w Katowicach przy okazji remontu dachu, a drugim miejscem, które wytypowaliśmy, jest hałda przy kopalni Sośnica. Liczymy, że w obydwu przypadkach uda nam się pozyskać zewnętrzne dofinansowanie. Przed nami cała skomplikowana procedura, łącznie z koniecznością pozyskania zgód budowlanych, co w przypadku naszej działalności jest nową rzeczą. Chcemy być gotowi do realizacji inwestycji pod koniec tego roku. Szacujemy, że energia z fotowoltaiki oraz metanu mogłaby pokryć maksymalnie 10 proc. naszego zapotrzebowania na prąd – argumentował na łamach TG Piotr Bojarski, wiceprezes PGG ds. Produkcji.