Ośrodki miejskie będą ośrodkami starości?
- 4 września 2026 09:33
- autor: RED
fot. UM Katowice
Starzenie się społeczeństwa jest najmocniej kojarzone z peryferyjnymi obszarami wiejskimi. Okazuje się, że to zbyt uproszczony obraz sytuacji – twierdzi Arkadiusz Słodkowski z portalu RynekPierwotny.pl
Peryferyjne wiejskie gminy położone chociażby na Podlasiu - właśnie takie części kraju są najmocniej kojarzone z procesem szybkiego starzenia się społeczeństwa. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że większość Polaków w wieku co najmniej 65 lat zamieszkuje ośrodki miejskie. Często chodzi o osoby, które przybyły do miast około 40 - 60 lat temu na fali ówczesnej, bardzo szybkiej urbanizacji. Ten proces sprawił, że odsetek ludności miejskiej wzrósł z 50% (1965 r.) do 60% (1985 r.).
- Teraz liczni populacyjnie uczestnicy urbanizacyjnego boomu z czasów PRL-u są już seniorami. Ta sytuacja podobnie jak inne zmiany demograficzne będzie wpływać na „mieszkaniówkę” generując wysyp ofert na rynku wtórnym - twierdzi Arkadiusz Słodkowski z portalu RynekPierwotny.pl
Podmiejskie gminy zyskują, starsze miasto traci
Wspomniane wcześniej, najstarsze wiekowo gminy ze wschodniej części kraju (zwłaszcza woj. podlaskiego i lubelskiego) z pewnością wyróżniają się na poniższej mapie. Przedstawia ona udział procentowy osób w wieku minimum 65 lat obliczony względem całej populacji. W najstarszych gminach (Kleszczele, Orla, Czyże i Dubicze Cerkiewne) udział seniorów z 2024 r. znacząco przekraczał już 30%. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl podkreślają jednak, że ponadprzeciętny udział seniorów (przekraczający 20% - 21%) to zjawisko nieograniczające się tylko do peryferyjnych, słabo zurbanizowanych gmin. Szybko starzeją się też niektóre miasta.
Na mapie nietrudno znaleźć gminy miejskie, które są starsze od otaczających je gmin wiejskich i miejsko - wiejskich. Przykładowo, według oficjalnych danych z 2024 roku, na terenie Konina 26,5% całej populacji stanowiły osoby w wieku co najmniej 65 lat. W sąsiednich gminach analogiczne wyniki były znacznie mniejsze od 20%. Przypadek Konina jest interesujący, bo potwierdza on, że nie tylko w bezpośrednim sąsiedztwie największych i dużych miast (takich jak Warszawa, Kraków, Poznań, Wrocław, Gdańsk, Lublin, Białystok, Radom oraz Kielce) mogą się tworzyć „obwarzanki” gmin ze znacznie młodszą populacją.
Czasem w miasto migracja uderza dwukrotnie
Jak mówią eksperci portalu RynekPierwotny.pl, niekiedy szybkie starzenie się miasta jest efektem jednoczesnego działania dwóch czynników migracyjnych. Mianowicie, spora grupa młodych mieszkańców przenosi się do większych ośrodków kuszących bardziej atrakcyjnym rynkiem pracy. Natomiast spośród pozostałych młodszych ludzi, część wybiera podmiejskie gminy jako miejsce stałego zamieszkania - często poprzedzonego budową własnych „czterech kątów”.
W efekcie najstarszą demograficznie gminą z danej okolicy może być małe lub średnie miasto. To zjawisko jest nieco zaskakujące, ale jednak niekiedy występuje, co potwierdza poniższa mapa. Spójrzmy chociażby na okolice Stalowej Woli, Gniezna, Piły, Ostrołęki i wspomnianego wcześniej Konina.
Zróżnicowanie widoczne też w dzielnicach miast
Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zaznaczają, że spore zróżnicowanie wiekowe może dotyczyć nawet poszczególnych dzielnic dużych miast. Najlepszy przykład stanowi Warszawa. Raport Urzędu Statystycznego w Warszawie pod tytułem „Panorama dzielnic Warszawy w 2024 r.” wskazuje, że udział osób liczących min. 65 lat w liczbie ludności całej stolicy, dwa lata temu wynosił 20,1%. Najstarszą dzielnicą było Śródmieście (26,1%), a do najmłodszych części miasta zaliczały się dzielnice Białołęka (10,6%) oraz Wilanów (11,2%).
Tak duże zróżnicowanie stołecznych wyników robi wrażenie, choć trzeba pamiętać, że problemem rodzimej statystyki jest rozbieżność między zameldowaną populacją i faktyczną liczbą mieszkańców dzielnic oraz całych miast. W przypadku kilku wiodących ośrodków miejskich, prawdopodobnie częstym zjawiskiem jest niedoszacowanie populacji oraz zawyżenie jej średniego wieku (m.in. ze względu na spory udział najemców niezameldowanych w miejscu faktycznego zamieszkania).
Mieszkaniowe problemy inne na wsi i w mieście?
Lepsze zrozumienie skali wyzwań demograficznych jest możliwe dzięki poniższemu wykresowi. Pokazuje on bowiem, jak rosła liczba ludności Polski w wieku co najmniej 65 lat – ogółem oraz w miastach. Jak widać, obecnie na terenie miast mieszka już ponad pięć milionów seniorów, a w połowie kolejnej dekady ten wynik może wzrosnąć do około 5,4 - 5,5 miliona. Liczne wyzwania dotyczące starzenia się społeczeństwa będą podobne w przypadku obszarów miejskich i wiejskich. Chodzi chociażby o popyt na niedrogie usługi opiekuńcze i obciążenie lokalnych podmiotów leczniczych.
Jednak pewne problematyczne aspekty będą bardziej odczuwalne na terenie miast albo wsi - także w kontekście „mieszkaniówki”. Przykładowo, wiejscy seniorzy częściej narzekają na wysoką energochłonność budynków mieszkalnych i nadwyżkę trudnego do utrzymania metrażu po wyprowadzce dzieci. Z kolei w miastach narastającym problemem staje się brak wind dotkliwy dla mieszkańców starszych budynków wielorodzinnych (nieobjętych w roku projektowania obowiązkiem budowy windy). Już teraz zdarzają się transakcje, w przypadku których chęć sprzedaży mieszkania przez starszą osobę jest uzasadniona głównie brakiem windy.