Koniec z blokowaniem elektrowni wiatrowych
- 6 lutego 2020 16:00
- : : autor: PARA
Reguła odległościowa zabija polską energetykę wiatrową i uniemożliwia gminą osiąganie niezależności energetycznej. Związek Gmin Wiejskich RP, Stowarzyszenie Gmin Przyjaznych Energii Odnawialnej i Polskie Stowarzyszenie Energii Wiatrowej wspólnie apelują do Rządu Polskiego o zmianę przepisów.
ZGW RP, SGPEO i PSEW opublikowały wspólne stanowisko w sprawie konieczności odejścia od regulacji odległościowej dla inwestycji energetyki wiatrowej. - Apelujemy o uchylenie szkodliwej dla środowiska i samorządów „reguły 10H”. Razem uwolnijmy zielony potencjał polskich gmin! W załączeniu stanowisko - piszą samorządowcy.
Ustwa, nazywana antywiatrakową weszła w życie w 2016 r. Rok wcześniej zainstalowano w Polsce turbiny o łączniej mocy ponad 1225 MW, w roku 2018 - już tylko 15 MW. Zastrzeżenia zgłaszane przez samorządy, czy potencjalnych inwestorów trafiały w próżnię, a najbardziej szkodliwa dla wiatraków okazała się regulacja dotycząca minimalnej odległości farm od zabudowań, czy wybranych form ochrony przyrody. Reguła 10H, czyli konieczność zachowania odległości w wymiarze dziesięciokrotnej maksymalnej wysokości wiatraka (w przypadku nowobudowanej farmy pod Żarami byłoby to 180 m pomnożone przez 10 - czyli prawie 2 km) skutecznie zniechęciła inwestorów. Do każdej nowej inwestycji dochodził bowiem koszt budowy linii przesyłowej, a dodatkowo w stosunkowo gęsto zaludnionej Polsce trudno znaleźć miejsca tak puste a jednocześnie nieobjęte ochroną przyrody, które spełniałyby wymogi ustawowe.
Zdaniem autorów stanowiska obecny stan prawny nie tylko zahamował rozwój nowoczesnej zielonej energetyki, ale również odebrał samorządom możliwość wykonywania ich zadań ustawowych w zakresie gospodarki przestrzennej.
ZGW RP zwraca uwagę, że nawet natychmiastowe zawieszenie działania szkodliwych dla energetyki wiatrowej przepisów nie wpłynie natychmiast na załatanie dziury energetycznej i technologicznej, jaką stworzyły. Przygotowanie inwestycji w elektrownię wiatrową w Polsce trwa 3 do 5 lat, co oznacza, że tyle mniej więcej będzie trzeba czekać na przyłączenie nowych mocy.