Energia, sieci i surowce pod presją – ten raport pokazuje nowe ryzyka
- 13 maja 2026 09:26
- autor: Materiały prasowe
fot. Krystian Krawczyk
Globalny system energetyczny wchodzi w fazę przyspieszonej, ale coraz mniej przewidywalnej transformacji. Z najnowszego raportu Bain & Company wynika, że do 2040 r. światowe zapotrzebowanie na energię elektryczną wzrośnie o 40–70%, a odnawialne źródła energii będą zwiększać udział w miksie szybciej niż wszystkie pozostałe technologie wytwarzania. Jednocześnie paliwa kopalne pozostaną istotną częścią globalnego systemu energetycznego, a o tempie transformacji coraz częściej będą decydować ograniczenia infrastrukturalne, dostępność surowców krytycznych, koszt kapitału i regulacje. Oznacza to, że największym wyzwaniem nie będzie już samo tempo rozwoju OZE, lecz zdolność systemów energetycznych do ich integracji i finansowania. Dla Polski i regionu Europy Środkowo-Wschodniej oznacza to konieczność podejmowania decyzji inwestycyjnych w warunkach trwałej niepewności.
Transformacja przyspiesza, ale jej tempo będzie nierówne
Według analiz Bain & Company globalne zapotrzebowanie na energię będzie nadal rosło, napędzane przez wzrost gospodarczy, urbanizację i rozwój przemysłu. Jednocześnie zapotrzebowanie na energię elektryczną zwiększy się o 40–70% do 2040 r., a elektryczność będzie stanowić coraz większą część końcowego zużycia energii.
– Nie mówimy już o liniowej, przewidywalnej ścieżce dekarbonizacji, lecz o złożonym układzie zależności, w którym bezpieczeństwo energetyczne, dostępność surowców i tempo inwestycji są równie istotne jak cele klimatyczne – mówi Marcin Szczuka, partner w Bain & Company i lider praktyki Energii i Zasobów Naturalnych w Polsce. – W praktyce oznacza to, że firmy muszą łączyć długoterminową wizję transformacji z bardzo dużą elastycznością operacyjną.
Co istotne, wbrew powszechnemu przekonaniu, największy przyrost zużycia energii elektrycznej nie będzie pochodził z centrów danych czy rozwoju sztucznej inteligencji, lecz z gospodarstw domowych – m.in. z rosnącego zapotrzebowania na chłodzenie w krajach rozwijających się oraz elektryfikacji ogrzewania poprzez pompy ciepła – przy równoczesnym, stabilnym wzroście popytu w przemyśle.
OZE rosną szybko, ale paliwa kopalne pozostają w miksie
Raport pokazuje, że odnawialne źródła energii – szczególnie fotowoltaika i energetyka wiatrowa – będą w najbliższych dekadach najszybciej rosnącymi technologiami wytwarzania. W trzech scenariuszach Bain & Company udział energii słonecznej i wiatrowej w miksie wytwarzania energii elektrycznej wzrośnie do 2040 r. od trzech do siedmiu razy, a w wielu krajach stają się one najtańszą formą wytwarzania energii elektrycznej.
Ograniczeniem nie jest już sama technologia, lecz bariery systemowe: opóźnienia przyłączeniowe, wymogi dyspozycyjności, dostępność magazynów energii, długie terminy dostaw transformatorów i infrastruktury sieciowej, łańcuchy dostaw surowców oraz niedobór wykwalifikowanej kadry.
Jednocześnie paliwa kopalne pozostaną istotnym elementem globalnego miksu energetycznego przez kolejne dekady. W dwóch z trzech scenariuszy popyt na ropę naftową do 2040 r. utrzymuje się na poziomie zbliżonym do obecnego lub rośnie, a wyraźnie spada jedynie w scenariuszu szybkiej dekarbonizacji. Zapotrzebowanie na gaz ziemny również silnie zależy od ścieżki polityki klimatycznej i kosztów alternatyw, wahając się w modelach Bain & Company o około 20% w górę lub w dół.
– Transformacja energetyczna nie polega na prostym zastępowaniu jednych źródeł energii drugimi z dnia na dzień. Przez długi czas różne technologie będą funkcjonowały równolegle, a kluczowe stanie się zarządzanie przejściem w sposób bezpieczny i efektywny kosztowo – komentuje Marcin Szczuka.
Polska i CEE: transformacja energetyczna wchodzi w jedną z najbardziej kapitałochłonnych faz
Wnioski z raportu mają szczególne znaczenie dla Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski, gdzie transformacja energetyczna nakłada się na relatywnie wysoki udział paliw kopalnych w miksie energetycznym, presję regulacyjną UE, potrzeby modernizacji infrastruktury oraz wymogi bezpieczeństwa energetycznego. Doświadczenia ostatnich lat sprawiły, że bezpieczeństwo dostaw pozostaje w regionie równie istotnym priorytetem jak dekarbonizacja.
Polska wchodzi jednocześnie w jedną z najbardziej kapitałochłonnych faz transformacji energetycznej, obejmującą rozbudowę sieci, rozwój nowych mocy wytwórczych oraz inwestycje w technologie niskoemisyjne. Skala tych nakładów może w krótkim i średnim okresie zwiększać presję kosztową na gospodarkę oraz odbiorców energii, szczególnie w warunkach wysokiego kosztu kapitału i niepewności regulacyjnej.
W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera rozwój energetyki jądrowej, która może pełnić rolę stabilnego fundamentu systemu elektroenergetycznego, uzupełniającego rosnący udział zmiennych źródeł odnawialnych. W warunkach rosnącej zmienności produkcji z wiatru i słońca, atom staje się jednym z kluczowych elementów zapewniających bezpieczeństwo dostaw i stabilność systemu elektroenergetycznego.
Skala i tempo jego rozwoju będą jednak zależeć od kilku czynników: kosztu kapitału i dostępności finansowania dla projektów o długim horyzoncie zwrotu, stabilności regulacyjnej oraz zdolności do realizacji złożonych inwestycji infrastrukturalnych. Istotną rolę odegra również tempo rozwoju technologii komplementarnych, takich jak magazynowanie energii czy elastyczne moce gazowe.
W efekcie energetyka jądrowa ma potencjał stać się jednym z filarów długoterminowego, stabilnego i niskoemisyjnego systemu energetycznego w Polsce, przy czym pełne wykorzystanie tego potencjału będzie wymagało konsekwentnej realizacji programów inwestycyjnych oraz sprzyjających warunków regulacyjnych i finansowych.
– Dla Polski i regionu CEE to trzy równoległe zadania: dynamiczny rozwój OZE, modernizacja i rozbudowa sieci oraz zapewnienie stabilnych mocy wytwórczych – podkreśla Adam Olszewski, młodszy partner Bain & Company. – Wymaga to nie tylko ogromnych nakładów inwestycyjnych, ale też bardzo precyzyjnej kolejności działań i dobrej koordynacji między rządem, regulatorami i inwestorami prywatnymi.
Nowe ryzyka: surowce krytyczne i łańcuchy dostaw
Raport zwraca również uwagę na rosnące znaczenie ryzyk związanych z surowcami krytycznymi – takimi jak miedź, lit, kobalt czy grafit – które są niezbędne m.in. dla rozwoju czystych technologii, elektromobilności i systemów obronnych.
Choć globalnie ich zasoby są znaczące, wydobycie i przetwarzanie są silnie skoncentrowane geograficznie. To sprawia, że rafinacja, procesy chemiczne i produkcja komponentów stają się potencjalnymi „wąskimi gardłami”, a łańcuchy dostaw – obszarem napięć handlowych i geopolitycznych. W jednym z modelowanych scenariuszy Bain & Company już w nadchodzącej dekadzie pojawiają się luki między podażą i popytem na wybrane surowce krytyczne, m.in. miedź, lit, kobalt czy grafit, co może wpływać na tempo transformacji i zmienność cen.
– Surowce krytyczne i łańcuchy dostaw przestają być tematem wyłącznie technicznym. Dla wielu sektorów – od energetyki, przez motoryzację, po przemysł obronny – stają się jednym z kluczowych obszarów zarządzania ryzykiem i budowania przewagi konkurencyjnej – dodaje Adam Olszewski.
Klimat jako czynnik ryzyka systemowego
We wszystkich trzech scenariuszach Bain globalne ocieplenie do 2100 r. przekracza 2°C względem epoki przedprzemysłowej, co oznacza częstsze fale upałów, większe obciążenia sieci w szczytach zapotrzebowania, rosnącą presję na zasoby wodne, a także większe ryzyko dla infrastruktury energetycznej i zdrowia publicznego.
– Odporność klimatyczna przestaje być „projektem pobocznym”. To element podstawowego zarządzania majątkiem infrastrukturalnym – od elektrowni, przez sieci, po terminale portowe – mówi Marcin Szczuka. – Firmy, które odpowiednio wcześnie zaczną uwzględniać ten wymiar w swoich inwestycjach, zyskają przewagę konkurencyjną i lepiej ochronią wartość aktywów.
Decyzje inwestycyjne w warunkach trwałej niepewności
Dla firm w Polsce i regionie CEE oznacza to konieczność podejmowania decyzji inwestycyjnych w warunkach trwałej niepewności. Kluczowe obszary – takie jak gaz i LNG, energetyka jądrowa, magazynowanie energii czy paliwa niskoemisyjne – są szczególnie wrażliwe na zmiany regulacyjne, koszty kapitału, tempo rozwoju technologii i dynamikę globalnego handlu.
Raport Bain & Company rekomenduje podejście oparte na scenariuszach oraz budowanie portfeli aktywów odpornych na różne warianty przyszłości. Oznacza to łączenie inwestycji typu „no regret” – takich jak infrastruktura sieciowa, magazynowanie energii, efektywność energetyczna czy wybrane projekty OZE – ze świadomymi, selektywnymi „zakładami” w najbardziej niepewnych segmentach rynku.
– Fundamenty rynku pozostają niezmienne: rosnący popyt na energię, presja kosztowa oraz fizyczne ograniczenia systemu. To właśnie na ich styku będą kształtować się największe szanse i ryzyka dla uczestników rynku energii w Polsce i regionie CEE – podsumowuje Marcin Szczuka. – Przewagę zyskają organizacje, które potrafią łączyć długoterminową wizję z operacyjną elastycznością – inwestując tam, gdzie szansa trwałej wartości jest największa, a jednocześnie utrzymując zdolność szybkiej adaptacji do zmieniających się warunków.
Cały raport Global Energy and Materials Outlook 2026 dostępny jest na stronie: https://www.bain.com/insights/energy-and-materials-outlook-2026