Polska może być liderem energetyki wiatrowej na lądzie
- 23 marca 2026 14:34
fot. PGE
W ocenie szefowej WindEurope, organizacji zrzeszającej ponad 600 firm i instytucji z całego łańcucha wartości dla branży wiatrowej w Europie, Polska jest już liderem w regionie bałtyckim w zakresie morskiej energetyki wiatrowej i nadszedł czas, aby stała się nim również na lądzie. To jednak wymaga od decydentów bardziej proaktywnego podejścia.
„Obecnie w Polsce mamy ok. 30 gigawatów w projektach, które są w fazie planowania, ale utknęły na etapie uzyskiwania pozwoleń. Czas oczekiwania na nie jest w Polsce zbyt długi. Nie wykorzystuje się także stosowanej przez wiele krajów UE zasady nadrzędności interesu publicznego. Są też inne przeszkody: na przykład przepisy dotyczące odległości. Oznacza to ogromny, niewykorzystany potencjał" - zaznacza Tinne van der Straeten.
Dyrektor generalna WindEurope, która od października 2020 r. do stycznia 2025 r. pełniła urząd ministra energii Belgii, wskazuje, że w obliczu kryzysów i geopolitycznych zawirowań konieczny jest rozwój czystych i niewyczerpalnych źródeł energii, aby wzmocnić europejską konkurencyjność. Dlatego Polska w ramach Krajowego Planu Energii i Klimatu powinna wykorzystać potencjał wiatru w celu ożywienia gospodarki i stworzenia wielu nowych miejsc pracy.
W myśl decyzji podjętych na poziomie europejskim w 2025 r., wartość inwestycji w nowe moce wiatrowe, które zostaną zainstalowane w Europie w nadchodzących latach, wyniesie aż 45 mld euro. Jedna trzecia tej kwoty - 15 mld euro - trafi do Polski i zostanie wykorzystana głównie w rozwoju morskiej energetyki wiatrowej. Wiążą się z tym inwestycje rzędu miliarda euro w polski łańcuch dostaw.
„W zeszłym tygodniu uczestniczyłam w Belgijskich Dniach Offshore. Tamtejsi dostawcy, którzy w morskiej energetyce wiatrowej reprezentują kompletny łańcuch wartości, mówili o Polsce jako o rynku docelowym. A kiedy tutaj zainwestują, wielu Polaków będzie mogło znaleźć zatrudnienie w sektorze technologii wiatrowych. Już teraz ponad 40 tys. osób pracuje w polskim sektorze offshore" - podkreśla Tinne Van der Straeten.
Szefowa WindEurope dodaje, że Polska należy do państw członkowskich UE, które przodują w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego.
„Polska była w tej kwestii liderem, kiedy doświadczyliśmy pierwszego wstrząsu geopolitycznego, którym była to rosyjska inwazja na Ukrainę. A teraz, zaledwie cztery lata później, odczuwamy drugi wstrząs w postaci wojny w Iranie. Widzimy, jak bardzo jesteśmy bezbronni, jeśli nie kontrolujemy własnych źródeł energii, co oznacza, że nie możemy być zależni od importu paliw kopalnych. Oczywiście budowana przez nas infrastruktura związana z własnymi, odnawialnymi źródłami i stabilnym rynkiem energii musi być odpowiednio zabezpieczona" - podkreśla ekspertka.