Większość Polaków chciałoby obowiązkowego OC dla hulajnóg i rowerów
- 20 października 2026 11:39
- Opracowała: AMC
fot. pixabay
74% Polaków uważa, że właściciele rowerów, hulajnóg elektrycznych i innych urządzeń transportu osobistego (UTO) powinni mieć obowiązkowe ubezpieczenie OC. Przeciwnego zdania jest tylko 15% badanych. Z badania na zlecenie Rankomat.pl wynika, że najwięcej obaw budzą e-hulajnogi. Ich użytkownicy najczęściej wywołują poczucie zagrożenia wśród kierowców i pieszych, a liczba powodowanych przez nich wypadków wzrosła w ciągu roku o 87%. Mimo zaostrzenia przepisów w 2026 r. osoba, która jeździ własną hulajnogą bez polisy, za wyrządzone szkody wciąż odpowiada własnym majątkiem.
Hulajnoga straszy bardziej niż samochód
Z sierpniowego badania Rankomat.pl wynikało, że to użytkownicy e-hulajnóg najczęściej wywoływali u Polaków poczucie zagrożenia w przestrzeni publicznej w ciągu ostatniego roku. Wskazało na nich 30% badanych – wobec 19% w przypadku kierowców samochodów i 14% rowerzystów. Najbardziej przeszkadza szybka jazda po chodnikach (20%) oraz nieprzewidywalne manewry rowerzystów i użytkowników hulajnóg (18%), częściej niż agresywna jazda kierowców (15%).
Obawy mają pokrycie w danych policji. W 2025 r. użytkownicy e-hulajnóg spowodowali 696 wypadków, o 87% więcej niż rok wcześniej (372). Łącznie w wypadkach z udziałem hulajnóg zginęło wtedy 11 osób, a 1055 zostało rannych. Rok 2026 zapowiada się jeszcze gorzej: od stycznia do lipca doszło do 828 takich wypadków (wobec 702 rok wcześniej), a liczba ofiar śmiertelnych tylko w tym okresie wyniosła 11 osób.
OC przede wszystkim dla e-hulajnóg
Za obowiązkowym OC „zdecydowanie" opowiada się 42% badanych, a „raczej" – kolejne 32%. Największe poparcie deklarują osoby w wieku 40–64 lata (80%) i mieszkańcy wsi (77%). Wśród osób w wieku 18–39 lat odsetek zwolenników spada do 69%, a co piąty młody respondent (20%) jest przeciw.
Zwolennicy obowiązku myślą przede wszystkim o bezpieczeństwie innych. Ponad połowa z nich (55%) obawia się, że użytkownicy hulajnóg i rowerów mogą spowodować wypadek z poważnymi obrażeniami, a co drugi (50%) wskazuje na prędkości, przy których skutki zderzenia bywają groźne. Polisa miałaby też uczyć odpowiedzialności (47%) i dawać poszkodowanym pewność odszkodowania (40%).
Przeciwnicy przekonują, że rower jest powszechnym środkiem transportu i objęcie wszystkich OC byłoby nadmiernym obciążeniem (34%), że to dodatkowy koszt (32%) oraz że każdy powinien sam decydować o ubezpieczeniu (29%). Te argumenty istotnie częściej podnoszą mężczyźni i mieszkańcy miast.
Gdyby obowiązek miał powstać, badani objęliby nim przede wszystkim hulajnogi elektryczne (51%), a w dalszej kolejności rowery elektryczne (40%) i inne UTO z napędem elektrycznym (35%). Tradycyjne rowery wskazuje zaledwie 6% respondentów.
Nowe przepisy w 2026 r., ale OC wciąż dobrowolne
W tym roku ustawodawca zaostrzył zasady, zwłaszcza dla najmłodszych. Najważniejsze reguły dla użytkowników e-hulajnóg:
- Wiek 13+ (od 3 marca 2026 r.). Dzieci poniżej 13 lat nie mogą jeździć e-hulajnogą po drogach publicznych – jedynie w strefie zamieszkania, pod opieką dorosłego. Wcześniej granica wynosiła 10 lat. Osoby w wieku 13–18 lat muszą mieć kartę rowerową lub prawo jazdy kat. AM, A1, B1 lub T.
- Kask do 16. roku życia (od 3 czerwca 2026 r.). Obowiązek dotyczy e-hulajnóg, rowerów i innych UTO – także wypożyczonych. Za jazdę dziecka bez kasku rodzicom grozi grzywna do 100 zł.
- Maksymalnie 20 km/h. Obowiązkowo drogą dla rowerów, jeśli jest wyznaczona; gdy jej brak – jezdnią o dopuszczalnej prędkości do 30 km/h.
- Chodnikiem tylko wyjątkowo, w tempie pieszego i z pierwszeństwem dla pieszych.
- Jedna osoba, zero procentów. Zakazane jest przewożenie pasażerów, zwierząt i bagażu oraz jazda po alkoholu. Za telefon trzymany w ręku grozi 500 zł mandatu.
- Parkowanie. Na chodniku tylko w wyznaczonym miejscu, a jeśli go brak – przy zewnętrznej krawędzi, z pozostawieniem co najmniej 1,5 m dla pieszych.
Obowiązkowego OC dla e-hulajnóg nadal nie ma. Wyjątkiem są sprzęty przerobione, np. po zdjęciu blokady prędkości, które według Rzecznika Finansowego i UFG mogą być traktowane jak motorower – z obowiązkiem rejestracji i komunikacyjnego OC. Osoby jadące hulajnogą z wypożyczalni są zwykle chronione polisą operatora, która może obejmować także szkody wyrządzone innym. Właściciel prywatnej e-hulajnogi takiej ochrony z automatu nie ma.
Polacy wyraźnie oczekują, że osoba, która porusza się na hulajnodze elektrycznej między pieszymi, będzie w stanie pokryć szkody, jeśli kogoś potrąci. Dziś użytkownik prywatnej e-hulajnogi bez polisy odpowiada za nie własnym majątkiem, a poszkodowany musi dochodzić pieniędzy bezpośrednio od sprawcy. Zanim powstaną nowe przepisy, właściciele hulajnóg i rowerów elektrycznych mogą zdecydować się na zakup OC w życiu prywatnym, które kosztuje zazwyczaj kilkadziesiąt złotych rocznie i jest oferowane m.in. jako dodatek do ubezpieczenia mieszkania– mówi Stefania Stuglik, Rankomat.pl.
O badaniu: Badanie zrealizowane metodą CAWI na zlecenie Rankomat.pl we wrześniu 2026 r. na próbie N=823 osób w wieku 18–64 lata.