Coraz dłuższy sezon letni w Europie destabilizuje system energetyczny
- 3 kwietnia 2025 14:02
- autor: Joanna Kędzierska

fot. Pxabay
Zmiana klimatu w Europie staje się coraz bardziej widoczna, a co za tym idzie więcej jest też słonecznych i ciepłych dni, a więc i więcej energii pochodzącej z fotowoltaiki. Niestety nie zawsze jesteśmy w stanie ją zużyć, co prowadzi do obciążenia sieci i ujemnych cen.
Nawet w środku zimy europejskie farmy słoneczne zwiększały swój udział w produkcji energii elektrycznej na całym kontynencie. Wielkoskalowe farmy PV wytworzyły 68 TWh energii elektrycznej w pierwszym kwartale 2025 r., a więc o 32% więcej niż w analogicznym okresie 2024 r. i najwięcej w pierwszym kwartale roku w historii.
Farmy PV zwiększają produkcję i windują ujemne ceny energii
Produkcja energii słonecznej gwałtownie wzrasta w kwietniu, bo dłuższe dni łączą się również z większym nasłonecznieniem, a z drugiej strony wyższe temperatury ograniczają zapotrzebowanie gospodarstw domowych na ogrzewanie. Rosnące moce w fotowoltaice powodują ogromny przyrost energii elektrycznej, który często powoduje, że ich ceny spadają poniżej zera, co redukuje zyski producentów energii odnawialnej.
Ujemne ceny występują, gdy podaż przewyższa popyt. Nadmiar można zrównoważyć, zwiększając popyt lub magazynując energię elektryczną. Niektóre nowe farmy słoneczne są budowane od razu z magazynem, aby zapobiec temu problemowi, ale nadal jest ich za mało. Trzeba też inwestować w elastyczność systemu elektroenergetycznego, zwłaszcza, że Unia Europejska ma podłączyć do sieci rekordową liczbę nowych paneli słonecznych w tym i przyszłym roku.
Niemal codziennie w Europie dochodzi do niedopasowania między rosnącą podażą energii słonecznej a popytem. Popyt osiąga szczyt wczesnym wieczorem, tuż przed tym, jak produkcja zaczyna spadać.
Trzeba budować sieci i magazyny, inaczej dojdzie do zahamowania inwestycji w OZE
Słoneczna pogoda już w marcu zwiększyła produkcję energii słonecznej ponad popyt, co spowodowało, że ceny spadły poniżej zera. Przychody z produkcji energii słonecznej w Niemczech również spadły i oczekuje się, że spadną jeszcze bardziej w kwietniu.
Niskie i ujemne ceny energii zniechęcają z kolei niektórych inwestorów do budowy kolejnych farm PV, co może stanowić zagrożenie dla realizacji unijnych celów klimatycznych.
Czas, w którym występują ujemne ceny wydłużył się w ostatnich latach, a w 2024 r. zjawisko to po raz pierwszy dotknęło takich krajów jak Bułgaria, Grecja i Hiszpania.
Aby walczyć z tym zjawiskiem potrzebne są ogromne inwestycje w sieci i magazyny, które jednak w Europie przebiegają zbyt wolno. Zresztą pomogą one nie tylko firmom operującym fotowoltaiką, ale również i farmami wiatrowymi. Te także coraz częściej trzeba wyłączać w okresach dużej wietrzności z tego samego powodu co panele PV.